zamilcz blog

Twój nowy blog

# 2

1 komentarz

Zaczynamy.

# 1

Brak komentarzy

Ciemnobrązowa skóra, opalona słońcem jeszcze czerwcowym, dopełniona w lipcu, przybiera nową warstwę koloru. Zaczynając na lekkim różu, poprzez darkturquoi aż po maroon. Jeszcze nie daje o sobie znać. Może promieni za mało?
Pozaginane brzegi, naddarte całe strony. Historia nie puści tego płazem. Da o sobie znać. Zajdzie za skórę jeszcze.
Powolne, stonowane pomrukiwanie kota umiejscowionego wygodnie na brzuchu. I jak tu nie zasnąć?
Lekki, chłodny wiatr na twarzy. Taki, którego nie było już dawno.
I tylko dzwięków gitary tu brak.
Świeżo skoszona trawa po prawej, po lewej krzaki malin. I ten ich słodki zapach.
Nowa pomadka. I błyszczyk też nowy. Usta oblizywane co jakiś czas. Bo przecież on tak cudownie smakuje. Nie wierzysz?

I tylko tych cholernie wyrazistych oczu brak. Tylko ich…


  • RSS